• Wpisów:47
  • Średnio co: 54 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 23:11
  • Licznik odwiedzin:3 053 / 2620 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Na INDIOSÓW mnie nastroiło...

  • awatar Kochanka poety: No to jak rozumiem nastroiło pozytywnie?:)Ja miałam nastrój jakiś tydzień temu i po raz pierwszy przejrzałam (chyba) wszystkie teledyski, do teraz nie wierzę, że Gutek miał kiedyś długie włosy:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Powiedział jej o tym, że wniósł pozew!!!
Będę relacjonowała każdy jego krok.
Jutro wprowadza się do rodziców.

Teraz to będzie mój mężczyzna! Mój!
Już niemal szaleję ze szczęścia
  • awatar NaSpotkanie: @estrela de papel: Nie twierdzę, że tak nie będzie. Jednak mu ufam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wniósł pozew o rozwód!!! Nie sądziłam, że to aż tak mnie ucieszy. Popłakałam się jak mi powiedział. Wpadł do mnie z kwiatami i tak zwyczajnie mi to oznajmił. Kolejną osobą zadowoloną z jego kroku jest mój brat, który zadzwonił i powiedział: "mam nadzieję, że wszystko wróci do normy..." Dawno nie byłam tak szczęśliwa!
 

 
Kochanek...
Kochanka...

Kiedyś kojarzyło mi się to z obłudą, nieuczciwością itd. a teraz jest normalne...
 

 
W piątek jedziemy do teatru do Kielc. Podobno grają tam świetny spektakl - "Białe małżeństwo"
Już się napaliłam
 

 
Byłam z Mamuś dzisiaj na zakupach w Złotych Tarasach. Zaszalałyśmy, co bardzo mi humor poprawiło. Jestem bogatsza o 3 sukienki, kilka bluzek, tunik koszul, jeansy i kurtkę. A i zamówiłam na allegro zajebiste szpilki. Jest mi milion razy lepiej
Takie przyziemne, a ile radości.

Znowu muszę selekcji ciuchów dokonać i tylko to mnie przeraża. Całe mieszkanie w ciuchach i jeszcze cala ogromna szafa u rodziców.
Mam jednak plan to w czym już nie chodzę przekażę jakiejś organizacji, podobnie jak stare pluszaki. O!
  • awatar klar: zazdroszczę, ja nie mogę znaleźć sukienki dla siebie od sierpnia hahah dobry plan ( :
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

A wszyscy mówią odpuść sobie, to nie ten...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zjadłam pyszne spaghetti, poprzytulałam się do ukochanego, wygłupialiśmy się na łóżku jak pięciolatki. Jak zwykle poszło o to samo - kto będzie leżał od ściany. Skończyło się tak że leżałam między łóżkiem, a ścianą. Wszystko byłoby ok, gdyby Magda nie zadzwoniła. O dziwo do mnie nie do niego. Chciała poplotkować. Rzadko do mnie dzwoni, więc miałam wrażenie, że teraz siedzi pod blokiem i czeka, aż on wyjdzie...
Na szczęście (albo na nieszczęście) to były tylko jakieś chore urojenia...
  • awatar Nes .: proszę pomóż zwierzakom ze schronisk pustamiska.pl
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Życie z nim, a jednak bez niego z każdym dniem staje się trudniejsze. Zaczynam się czuć winna, że coś łączy mnie z żonatym facetem...
Do tej pory nie miałam z tym problemu.Wszystko przez zimę! Nienawidzę! Siedzę w fotelu i nawet do komputera nie chce mi się wstać. Regularnie wymieniam tylko książki. Zaraz odpalę papierosa i wracam do Rivasa. Tym razem padło na "Ołówek stolarza".
Karol przyjedzie jutro. Ugotuje mi spaghetti, wie że tym poprawi mi chumor na humor. Uwielbiam jego spaghetti... W sumie to wszystko co jego i od niego uwielbiam, a z każdą jedną "nowo uwielbioną" rzeczą z sobą mam coraz większy problem. PAPIEROS!
 

 
Długo mnie nie było, ale to przez niego. Dopóki nie zrobili mu wszystkich badań i nie upewniłam się, że wszystko jest w porządku, nie mogłam normalnie funkcjonować. Efekt jest taki, że schudłam 4kg, żyję głównie kawą i papierosami, pokłóciłam się z bratem. Tak, o Karola. Mój kochany, troskliwy brat dość szybko w szpitalu połapał się o co chodzi i kto jest tą drugą. W sumie byłby idiotą gdyby się nie domyślił. Po pierwsze martwiłam się o niego bardziej niż pani żona i prawie cały czas tam siedziałam. Reszta ekipy praktycznie też, ale...
Nie udało mi się wmówić Tomkowi, że tylko martwię się o przyjaciela, stwierdził, że martwię się o niego tak jakby był najważniejszą osobą w moim życiu, więc krzyknęłam, że JEST! I wtedy rozpętało się istne piekło. Słuchałam kazania mojego brata i jego żony (i to nie raz). Całe szczęście, że nie wmieszali w to rodziców bo chyba bym się załamała kompletnie...
 

 



Uwielbiam ten kawałek. Film, z którego pochodzi też...
 

 
Miał stłuczkę. Całe szczęście skończyło na kilku zadrapaniach i potłuczeniach. Ze szpitala wyjdzie jutro. Lekarz stwierdził, że powinien zostać na obserwacji, więc został...
Najadłam się strachu.
  • awatar Kochanka poety: Brzmi strasznie, musiałaś się nieźle bać. trzymaj się ciepło!:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Odchodzę od zmysłów... Pojechał w delegacje i do tej pory się nie odezwał. Miał podjechać w drodze powrotnej na kolację przed 19, a już prawie 20... Nie wiem co się dzieje... Kiedy dzwonie w słuchawce telefonu słyszę głos automatu mówiący "Abonent jest czasowo niedostępny. Proszę zadzwonić później"... Koszmar... Dostanę szału. Martwię się... Strasznie się martwię... Ba! Ja już od zmysłów odchodzę...
 

 
Jestem tak strasznie zmęczona po weekendzie, że nie mam siły chodzić. Nie wspomną już o bardziej konstruktywnych przedsięwzięciach...
 

 
http://www.wypelniasz-wygrywasz.pl/konkurs-z-nagrodami-gwarantowanymi-Top-Secret/index.php?recommended_by=24128740207747


Wypełniając formularz znajdujący się na tej stronie dostajesz nagrode gwarantowaną – bon o wartości 50 złotych na zakupy w top secret.
Polecam!!!
 

 
Jeśli chodzi o Krajewskiego do dosłownie go uwielbiam...
A piosenka na dziś... hm...
 

 
Właśnie doczołgałam się z uczelni, zjadłam, a teraz idę spać...
Padam...
 

 
Napisałam felieton na gatunki dziennikarskie, zrobiłam zakupy, wypaliłam paczkę papierosów i jestem jakoś dziwnie spokojnie niespokojna...
Dopada mnie jakaś paranoja... Niby słońce świeci, złota jesień, piękna... ale ja i tak zareagowałam na nią jak zwykle. Jesienią jestem nie do życia... Koszmar...



Wkurza mnie chomikowaty głos tego wokalisty i nieudolna chęć skopiowania Krajewskiego, mimo to jednak miło się tego słucha, aranżacja typowo "czerwono - gitarowa"
  • awatar NaSpotkanie: @Kochanka poety: Bo Krajewski ma to coś... Przede wszystkim mimo dla większości facetów, zabójczej skali śpiewa cudnie, płynnie... Ma genialny feeling ;)
  • awatar Kochanka poety: Studiujesz dziennikarstwo? Ja byłam na polonistyce ze specjalizacją dziennikarską i pisanie na "gatunki dziennikarskie" jakoś strasznie wspominam:D
  • awatar Kochanka poety: Chyba za bardzo uwielbiam Krajewskiego, żeby zaakceptować innego wokalistę w tym zespole;D Ale jakby byli innym zespołem, powiedzmy, że stylizowanym na Czerwone Gitary, z takim oto wokalistą, to pewnie inaczej bym na to patrzyła i pewnie akceptowała;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wyszłam po papierosy i spotkałam koleżankę z liceum. W sumie do niedawna miałyśmy dobry kontakt, a potem jakoś tak się urwało... Jutro przyjdzie na kawę

Boskie:
 

 
Jestem... Totalnie zmęczona.

Słucham muzyki...


Rozmawiałam z nim... Już z nim normalnie rozmawiam... Wszystko wraca do normy... O ile tego typu trójkąt można nazwać normą. Ja czuję, że on jest tylko mój. Może nie na papierze, ale fizycznie i mentalnie... Dodam jeszcze, że jak go ignorowałam i flirtowałam z fotografem, który stwierdził, że strasznie mu się podobam i ciągle robił mi zdjęcia ( on też był strasznie przystojny), Karola ogarniała furia... Cieszę się z tego jak pięciolatka, o którą koledzy w przedszkolu się pobili, albo ciągnęli za warkocze...